Przejdź do treści
Czytanie

7 dni podróży

Ach.
Łąki zielenią głęboko zalane.
Przecięte wstęgą śladów bosych stóp.
Stepy dla marzeń warte wydeptania.
Wsłuchany w głosy nieśmiało rzucam wzrok.
Nad białe brzegi i lepsze czasy bogów.
Tam gdzie nikt nie usypia.
Tam gdzie córki nasze nienarodzone.
Tam obmyjmy stopy zmęczone.
66 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

25 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie