Przejdź do treści
Czytanie

Untitled 3

Mroczne
Pełen pokory i smutku Po części siebie stracie Umieram z bólu w serca Ciemnej kazamacie Za drzwiami z wyrzutów sumienia Zamknięty i w agonii Gdzie poczucie winy triumfalnie Przykłada mi lufę do skroni, To koniec, Bo biec już nie miałem siły Miałem plany i marzenia Które nagle się skończyły Dopadły mnie złe decyzje I ich konsekwencje Ja jak zwykle chciałem dobrze Lecz nikt nie patrzy na intencje... To bezsilność... Tutaj ona ma kontrole Mimo moich szczerych chęci Muszę zostać tu na dole Między młotem a kowadłem W kuźni życia złych decyzji Kując metal przyszłych zdarzeń Wale młotem bez precyzji, Bez finezji... Nie wiem sam co chcę osiągnąć Z dnia na dzień zabijam chwile Ile można to tak ciągnąc..? Moje wszystkie trudne myśli Masz dostępne tu bezpłatnie Chcesz zrozumieć – to się wysil Perły zawsze leżą na dnie... 28.08.2011
86 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie