List

List - nieoczekiwany, niespodziewany,

a jednocześnie tak upragniony

przez wszystkie lata rozłąki - na zawsze - chyba...

Obudził ogień, gaszony od dawna:

prozą codzienności, nieudanym małżeństwem, stresującą pracą i wszystkim, co pozwala zapomniec...

O straconej szansie na porozumienie dusz,

o życiu szczęśliwym u Twojego boku,

o wspólnej codzienności.

Żar pali moje wnętrzności, oczy się pocą, serce raduje.

Widzę więcej kolorów, czuję więcej zapachów,

mam skrzydła..

Szkoda tylko, że później wracamy do swojego życia - nie wspólnego...
0 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

40 online · Nessa
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie