przychodzą smutki jesieni
posłańcy
nie błyszczą kolorami
zimne szarym zwątpieniem
niechętnie zostawiam fotel
wstaje
odważniejsza pójdę wyboistą ścieżką
gdzie wiotka brzoza
zielona jeszcze
zatańczę ubrana miłością malutkich
serc
będę strzegła przed smutkiem
zabiorę łzy
moim dzieciom
posłańcy
nie błyszczą kolorami
zimne szarym zwątpieniem
niechętnie zostawiam fotel
wstaje
odważniejsza pójdę wyboistą ścieżką
gdzie wiotka brzoza
zielona jeszcze
zatańczę ubrana miłością malutkich
serc
będę strzegła przed smutkiem
zabiorę łzy
moim dzieciom
4
9
1 odsłon
zimne szarym zwątpieniem
wstaje niechętnie zostawiam
fotel ( ... ) -
albo po wstaje powinien być przecinek
albo ja gupi jestem.