Przejdź do treści
Śmierć jak ciemność swój płaszcz rozłożyła by znów wskrzesić mój ból i mą rozpacz. W Twych ramionach chcę wreszcie spoczywać, zabierz mnie proszę w bezgraniczną otchłań. Jak motyl lekko unosisz się nad ziemią tak rześka, tak blada, lecz nie ma odwrotu. Gdy spojrzysz mi w oczy ujrzysz mnie niemą, szczęśliwą, tak pewną, że chcę wieczny spokój. Lecz daj jeszcze chwile na ludzkie wahania, ubiegłe życzenie, ostatni sakrament, I usłysz gdzieś w ciszy me marne błagania o błogość mej duszy, o błogość na amen.
54 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
jak ciemność swój płaszcz rozłożyła,tak spocząć chcę w twych ramionach,jak motyl unosić się nad ziemią,szczęśliwa na ludzkie wachania w:)
F
Faza33 12 lat temu
według uznania :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie