Przejdź do treści
Czytanie

Zima 2009

Egzystencjalne
Zima wokół, biały świat, Marznie w polu biedny strach. Białe płatki, mroźne skry, Koń i sanie: dzyń, dzyń, dzyń. Krzątanina, szczeka pies… Z chaty słychać dzieci śmiech. Widzą z okna: drzewko tkwi, Każde o prezentach śni. Ciepło pieca, suty stół, A na dworze: puch, puch, puch… Smukła Chojna, śnieg i mróz, Cudne święta są tuż, tuż. Świerk pomyślał: „Głupi karp… Świat dla Niego gówno wart… Smaczny karpiu, szkoda Cię, Wymiar w pniu dziś liczy się. Bombek wnet zawiśnie kiść, Cieszę się na samą myśl… Na prezenty dzieci chęć, Najważniejszy jestem więc.” Samozachwyt- Głuchy Pień. Śniegu biel i drwala cień… Martwa cisza, topór, świst… Czy to koniec? Właśnie dziś?!!! Runął więc w bielutki śnieg, Słysząc jeszcze dzieci śmiech… Białe płatki, mroźne skry, Idą święta. Dzyń, dzyń, dzyń…
93 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

25 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie