Przejdź do treści

Rozmowa z Marią

Egzystencjalne
Zgubiłam się, dawno przestałam poszukiwania, tak długo w bezruchu, wieczność trwania, wdech i wydech, jaka to męka, konieczność, Boża w tym ręka. Dlaczego? Co się ze mną dzieje? Wiatr życia we mnie już nie wieje. Czyżby minął termin przydatności? Czy po prostu brak własnej miłości. Obcego życia pozbawianie mówisz nieludzkie to zadanie. A cóż jeśli to jest ktoś bliski znany, sercem i duszą zgrany? Czyż to jest ludzkie mordowanie? własnej, duszy, ciała umartwianie? Krzywdzisz kogoś czy siebie ten sam ból trafi w ciebie. Spójrz w te oczy, na te dłonie, dusza z żalu jej płonie. Zabijasz ją! Czymże zasłużyła? Zawsze coś chciała robiła. Proszę Cię, błagam, oszczędź mi życie! Co robię? Ja zagłuszam tylko te wycie. Jeszcze jedną szansę nam ofiaruj, nie ostatnią, a pierwszą, zakliman daruj!
36 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie