Przejdź do treści
Czytanie

Weronika

Miłosne
Przeważnie wesoła blondynka O! Policzek jak mandarynka Dla mnie jest wstydliwą kobietą Oj z nie jedną jeszcze zaletą Bigosem jej głos dla uszu mych A wargi jej jak w marzeniach twych Swoimi Oczyma maluje Złe sny z głowy twej wymazuje Mi wciąż gra na flecie poprzecznym I słyszane w uchu mym dźwięki Są ukojeniem dla mej męki I weselem dla duszy wiecznym Ewentualnie czymś bezpiecznym
85 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie