Przejdź do treści

Weronika

• Miłosne
Przeważnie wesoła blondynka O! Policzek jak mandarynka Dla mnie jest wstydliwą kobietą Oj z nie jedną jeszcze zaletą Bigosem jej głos dla uszu mych A wargi jej jak w marzeniach twych Swoimi Oczyma maluje Złe sny z głowy twej wymazuje Mi wciąż gra na flecie poprzecznym I słyszane w uchu mym dźwięki Są ukojeniem dla mej męki I weselem dla duszy wiecznym Ewentualnie czymś bezpiecznym
73 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

21 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie