Przejdź do treści
Czytanie

Bajdy, o kochanku co błądził

O szczęściu
Zaprosił raz zapytał dwukrotnie napisał trzy listy strudził się okropnie a Ona siedziała bujając koralik w jej oczach tęczowych świat cały zostawił zamilkł gdy wyszła zniknęła bezdusznie wyciągnął zawleczkę puścił łzawą strużkę i gdy już tak siedział zdesperowany na brzegu balkonu zsuwając się z ramy uznał za błazeńskie miłosne podloty bo był na parterze a pod nim śliczny motyl i odmalował romantycznie uczuć swoją sferę spróbował raz jeszcze został serc złodziejem.
68 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie