Poukładany

Zaprojektowany wedle wyborów
spadam w górę pośród ludzkich słów

Ty za to
sklepiasz wszystkie moje myśli
w mózgu pełnym bzdur:

zasypiasz kiedy pora,
w czas projekcji wstajesz

dusza pokazuje
Twój pierwotny dialekt

wiją się po kątach
One!
niezdecydowane

galimatiasy pytań
w koszu w prost powstałe

pośród wtórnych przybierają wielkości
transsugestia zdarzeń śle list ku małości

malujesz okna
w deszczu swych erekcji

wtedy klaps!

zapomniane myszki
pogubione zorze
frywolny to obraz w śniętym tym kolorze

a jednak
można i każdy z nas potrafi
powiedzieć dziękuję

to nie euro
i w swym sercu strawi

zabunkrowane dwa złote
w skarpecie po dziadku
bez wartości, lecz warte fortunę
mając owych w garści
Ja wplątuję w spadku.
4 1
1 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Avrilianna 14 lat temu
Najlepsze: a wtedy klaps!
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie