Przejdź do treści
Czytanie

proklamacja...

chodź... do mnie, małymi krokami przez puste pokoje od zachodu po świt nie myśl że zapomniałam o łąkach upstrzonych naszymi słowami, nie myśl że jest mi wstyd chodź.... sięgnij dłonią tam gdzie oczekiwanie, bo tam sięga się w życiu tylo raz całuj wspomnienie, jeszcze mocno rozgrzane i tlące się niczym ogień...
112 odsłon

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 11 lat temu
Gorący i piękny:)
zyga66 11 lat temu
bardzo osobisty wiersz Hela, więc tylko technicznie, zakończyłbym tak:
tlące się niczym ogień
a łąki upstrzone słowami są super, pozdrowionka :*:)
Helen 11 lat temu
Cześć :))) dziękuję wam za odwiedziny:):* Zyguś, racja:) dzięki:*
Lady Ann 11 lat temu
Świetny!
DARTANIAN 110 11 lat temu
Niesamowity początek aż za drugą strofę, ja go tak widzę:chodź...do mnie, małymi krokami przez puste pokoje od zachodu po świt nie myśl że zapomniałam o łąkach upstrzonych naszymi słowami,nie myśl że jest mi wstyd chodź....sięgnij dłonią tam gdzie oczekiwanie, tam sięga się tylko raz całuj wspomnienie,jeszcze mocno rozgrzane tlące się niczym ogień...Chodź do mnie
ryty 11 lat temu
usunąłbym przecinki, albo był konsekwentny i uzupełnił o trzy :)
monicarose 11 lat temu
bardzo ... :)
ryty 11 lat temu
zła wersyfikacja;
mówię to subiektywnie,
bo
jest noc ... bo idzie zima i
nadziei nima ;))
28 online · Artur83

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie