Przejdź do treści
On siedzi na schodach,przyglądam mu się z daleka,ja czekam na kolejny dzień, on na nic już nie czeka. Wyciąga drżące, chude dłonie w stronę przechodniów, lecz napotyka tylko karcące spojrzenia. Tak bardzo chciałabym mu pomóc... Nagle spogląda na mnie, coś bredzi. Pyta o drogę do domu, a ja... ja nie wiem co odpowiedzieć.
51 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Livia 12 lat temu
często chcemy coś powiedzieć... ale nie wiemy co....

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie