zagłębić się w zieleń co jasnością wita
pokłonić paprociom wychodzącym z ziemi
i małym stokrotkom mającym tu przystań
między małymi krzakami
płynąć wzrokiem leniwym strumykiem
jak wije się to tu to tam między polami
posłuchać i napawać się jelenim rykiem
biegać polną drogą razem z sarnami
a później wrócić tą polną drożyną
pomaleńku bo może się coś wydarzyć
warto się cieszyć taką chwilą
dziękować za gościnę takim gospodarzom
autor Iwona Derkowska wsz.pr.zastrz.
144 odsłon
nie były to krzaki, a drzewa