Trzy Z

Z czarnym uśmiechem na ustach

szukam końca życia,

znajdę koniec świata.

Tonąc we własnych oczach.



Z biegiem przyszłego czasu,

begnąc na paralelach,

jąkac się na dużych literach,

padam na czyjeś ramiona.



Z dzwiękiem stłuczonych szklanek

nadchodzi własne istnienie,

kiedy wśród martwych okien

nie ma pojęcia „zdechnąć”.
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie