Przejdź do treści

Wielki wybuch

świat stanął na głowie klucze w mojej kieszeni podróżuje przez wymiary wiedząc że to nic nie zmieni kiedy staje się faktem to co nieuniknione gdy wyblakła fotografia tego co upragnione zbijam lustro tworząc załamane odbicie zatrzymuje czas przedłużając swe życie łapie oddech chodź próżnia wypełnia mi płuca chwytam ciemność i jasność tego pragnie ma dusza biegnę wspak po mlecznej drodze coś przyciąga mnie dalej szybuje już bezładnie potykając się o skałę środek wszechświata tutaj znalazłem spokój miliard myśli co koją wciąż opływa mnie z boku mimo cudu wszechświata nie mogę pozbyć się wstydu zwijam się jak galaktyki inicjuje wielki wybuch.
50 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie