Odszedłeś...
Odszedłeś...
pozostawiłeś mnie
sierotą
w Wielkim Teatrze Życia
pociąganą za sznurki
jak marionetka
jak kukła bezduszna
wszystko wokół mnie
zdaje sie nawoływac mnie
Twoimi ustami:
"Wierz, kochaj, miej nadzieję..."
Lecz
jak uwierzyć mam
że świat nie jest wcale taki...
zły?
Dni płyną jak kłoda
niesiona przez leniwe fale rzeki
rzucana przez nie
donikąd
Świat jak bańka mydlana
rozmyty
w moich oczach
Lecz wiem
warto żyć
dla mnie
dla Ciebie
dla Nas
pozostawiłeś mnie
sierotą
w Wielkim Teatrze Życia
pociąganą za sznurki
jak marionetka
jak kukła bezduszna
wszystko wokół mnie
zdaje sie nawoływac mnie
Twoimi ustami:
"Wierz, kochaj, miej nadzieję..."
Lecz
jak uwierzyć mam
że świat nie jest wcale taki...
zły?
Dni płyną jak kłoda
niesiona przez leniwe fale rzeki
rzucana przez nie
donikąd
Świat jak bańka mydlana
rozmyty
w moich oczach
Lecz wiem
warto żyć
dla mnie
dla Ciebie
dla Nas
0
0
7 odsłon