Przejdź do treści
Czytanie

Atelier życia

Egzystencjalne
Na czarno barwię świat W nadmiarze trosk i zmartwień Rozpaczy odcień szarości Zgryzot brunatnych plam Zgniłej zieleni zawiści Żalu pociągnięcia brązu W kakofonii dźwięków rozgoryczenia Przypadkowych gam zwątpienia Smutku nut przypadkowych Chaotycznych taktach zazdrości W przygnębienia bezwładnej masie Zastygłych w kamieniu uczuć Emocji rozbitych porcelany okruchów Bezkształtnych pragnień i oczekiwań Architektura mojego życia W gruzach niepewności pogrzebana W rozchwianej perspektywie jutra Planowania chaosie czasu Chwiejnych konstrukcjach pewności dnia Na solidnych murze własnej wartości Ukazują się rysy wątpliwości grzyb zwątpienia Na grząskim gruncie ustawiony W posadach się chwieje Nieuchronnie ku upadkowi się chyli Feniksem być odrodzić się na nowo Pewną ręką kolory z palety brać Pokonując lęk w bezkształtnej gliny masie Wydobyć swój prawdziwy kształt W dźwiękach radość wskrzesić Nowy zbudować gmach własnego ja
73 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Joanna Makaruk 10 lat temu
faktycznie długaśnie, wrócę później

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie