ptaszek
wydrążony z ćwierkania
do samych trzewi
przez zazdrosny wiatr
jak opierzona wydmuszka
przyschnięta swoją szarością
do trędowatej gałęzi
był spełnionym koszmarem
dla uzdolnionego słowika
któremu odjęło wszelką chęć
do dalszego śpiewania
wydrążony z ćwierkania
do samych trzewi
przez zazdrosny wiatr
jak opierzona wydmuszka
przyschnięta swoją szarością
do trędowatej gałęzi
był spełnionym koszmarem
dla uzdolnionego słowika
któremu odjęło wszelką chęć
do dalszego śpiewania
1
1
35 odsłon