Przejdź do treści

Bestia

Spojrzałam jej w oczy Ona w moje wejrzała Szkaradna poczwara Pianę z pyska toczy Kły ostre żółcią błysnęły wściekłą Szpony swe wstrętne ku mnie wyciąga Krwawa jatka mnie zawsze pociąga Wtem naprzód walę, z miną zaciekłą Ból, wrzask, krew cieknie strugami Wygrałam, przegrałam – nie wiem Usypana leżę szkła odłamkami Czeka mnie teraz nieszczęść lat siedem
77 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
Czy bestia miała jakiś wybór, aby być, lub nie być bestią...? Czy nie dostrzegamy czasami jej cienia we własnych oczach, kiedy spoglądamy w lustro...? Przegrana - wygrana - a jeżeli w ostatecznym rozrachunku (dusz) nie ma to najmniejszego znaczenia...? No tak, jest jeszcze to szkło i 7 letnia chwilka w bezmiarze nieskończoności ;) Pozdrawiam... tak trochę psychologicznie ;)
K
kaja-maja 4 lata temu
jak co lat sziedem charakter się zmienia
tak człowiek się piekli i wscieka
aż piana z ust leci z zajadów wietrznych
a co dopiero bakteriologicznej strawie
jakie lustro powie tobie prawdę? w:)
ryty 4 lata temu
są rymy jest konkret zaskakująca puenta
jednym słowem
wiersz :)
R
Rockownik 4 lata temu
Tutaj tak wyjątkowo podzielam zdanie Rytego, puenta jest mega. Poza tym też lubię psychologię ;3 Rymy i konkret też są.
6 online · Taanatos

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie