Przejdź do treści
Czytanie

Płacz egoisty

O śmierci
Nie kłam że tęsknisz bo wyszło szydło z wora Obłuda obłuda pokazała swe uda myślała że ściemni samczego Egoistę Na swą ponętną dziewiczą goliznę Lecz on nie w tym swe sedno widzi bo jest szubrawcem co jeszcze się wstydzi I pała uczuciem wewnętrznym z dna serca do Ciebie Bo przy twej piersi czuje się w tym ziemskim grajdole jak w niebie Lecz gdy on słowo obłudne usłyszy to wije się jak wąż w zgliszczach sumienia Tu w tej słodkiej Pisckiej ciszy i ogromny ból serce mu przeszywa Że to ta cisza i jest ona fałszywa czy tak chcesz dokończyć me lub twe życie ? Jak tak to obudzisz się jutro o świcie Oczyma swymi uradowanymi zauważysz poranek Lecz próżno się cieszyć widząc puste miejsce gdy leżysz na wznak A po twej lewicy już nie ma go przy Tobie bo leży już w grobie Jego ciało delikatnie złożone ale oczy ma szczęściem przepełnione Bo gdy umierał widział swą żonę szkoda że mi to nie było dane Ja zdechnę pod płotem w nieszczęściu oblanym deszczem łez Te łzy nie są dobre bo nie płaczesz Ty Chciałabyś lecz nie dasz rady bo on nie był dobry i był za słaby Aby dać ci otuchę i przepis na szczęśliwe życie Co byś mogła w jego ramionach obudzić się A twe uszko trącały by nutki delikatnego głosu jego Układając się w serce szeptały by Kochanie już pora
68 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie