Gdy patrzę w oczy...
Gdy patrzę w Twe oczy widzę głębię niedostępną dla innych
Gdy patrzę w Twe oczy te niebiańskie jak iskierki świecą i odbijają się blaskiem tej magii…
Są one niewzruszone rozbiegane…je rozum prowadzi
Lecz nie serce dziś służy tej błyskotliwej piękności…
Tak niewinne przybliżają do siebie swym błękitnym poruszeniem…
Widać pośród nawałnicy spojrzeń gwiezdne jedwabne myśli…
Krążące i wydające plon w tym zamglonym śnie…
Jakże razi ta moc niezdobytej miłości
Te są jedne ich pamięć nie zabije nigdy nie zatraci pejzażu tej życia wiosny…
A tylko nieuniknione spoczęcie zaprzeczy mym poczynaniom przypadkowej chwili…
Dozgonna ta w nicości nieświadoma wartości olśniewających promieni z tych oczu…
Omdlewam na widok ciepła które kwitnie w jej boskich kroplach łez…
Obumiera stokroć biegu czasu a ta jakby czyste zachowała powieki[…]
Gdy patrzę w Twe oczy te niebiańskie jak iskierki świecą i odbijają się blaskiem tej magii…
Są one niewzruszone rozbiegane…je rozum prowadzi
Lecz nie serce dziś służy tej błyskotliwej piękności…
Tak niewinne przybliżają do siebie swym błękitnym poruszeniem…
Widać pośród nawałnicy spojrzeń gwiezdne jedwabne myśli…
Krążące i wydające plon w tym zamglonym śnie…
Jakże razi ta moc niezdobytej miłości
Te są jedne ich pamięć nie zabije nigdy nie zatraci pejzażu tej życia wiosny…
A tylko nieuniknione spoczęcie zaprzeczy mym poczynaniom przypadkowej chwili…
Dozgonna ta w nicości nieświadoma wartości olśniewających promieni z tych oczu…
Omdlewam na widok ciepła które kwitnie w jej boskich kroplach łez…
Obumiera stokroć biegu czasu a ta jakby czyste zachowała powieki[…]
0
0
2 odsłon