Przejdź do treści

Pieśń Pokolenia

Cierniowe pochoże męczeński krzyk głuchy…
Wrzyna się w pobladłe usta i skrzepłe twarze…
Ostudza zmyślone liry nad obrzękiem rytmu nocy…
Kostuchy rzadkie dłoń zwiastunu pieśń bezpowrotna…
Tęży strzaskany los i ziemia wre nad grobami…
Grabieszcze łuny rozryte rotundy
Marionetki w spalonej szacie…
Kurzyzna popiołu…pętla ciecze we krwi dźwigana wiara i marsz karabinów…
Śligoszcze uśpiona rzęsista noc
Zaćmienie wrogich znaków na niebie gwiazdy trumien i las kopcu nieopodal…
Nabrzmiewa gorycz kipi rosa krwawa…perłowe wiosny nienarodzone…
Płomienny rzeźbi się szafot a wąski rżysk przytłacza młodość
Smutny zarys historii w obrzeżach ziemii
Żniwa huku i blasków nozdrza żal zadają jak tratwa pośród fal
Korzenie zepsute drapieżne spojrzenia mrok ślepy i ostatni spowiednik człowieka…
Goreją struny płaczu pachnie strach milczenia…
Drżące strumyki wywodzą nad nami wyrok…
Nie ufam już ziemii skąd ten ród[…]
Zostanie po nas złom żelazny
I niemy drwiący śmiech pokoleń…
44 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

59 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie