Zdobyć Szczyt
One są jak niezmierzone szczęście
W chmurach tańczący wiatr
Kłębiaste w niebie zwiastuny radosnej nowiny
Tędy idąc wokół ciszy i spokoju delikatność porusza
Wpośród barw niezmienionej krainy
Prawie jak we śnie oddaje swe najpiękniejsze oblicze
Rozpościera się malowniczy krajobraz
Niezapomnianych wrażeń i odczuć jakich dusza ma
Jeszcze nie poznała
Te surowe spojrzenie ośnieżonych gór
Monumenty ciemnych zaszłych szczytów
Skalne przestworze bez końca w mych oczach
Łagodnie spełzające po zielonych ruczajach
Doliny strumyki rzeki tętniące życiem
Wokół tam nie brakuje chwili zapomnienia
Lecz także zimne przerażenie w ten czar gór nieznany
Mroczna tajemnica wszędzie coraz to wyższe uniesienia
A na niebie pochłaniająca gęsta mgła
Przechodząca w zorze nad górzystym zachodem słońca
I serce moje przemienione z umysłem oniemiałe
W te piękne skrajności i niepojętej dla nas przyrody...
W chmurach tańczący wiatr
Kłębiaste w niebie zwiastuny radosnej nowiny
Tędy idąc wokół ciszy i spokoju delikatność porusza
Wpośród barw niezmienionej krainy
Prawie jak we śnie oddaje swe najpiękniejsze oblicze
Rozpościera się malowniczy krajobraz
Niezapomnianych wrażeń i odczuć jakich dusza ma
Jeszcze nie poznała
Te surowe spojrzenie ośnieżonych gór
Monumenty ciemnych zaszłych szczytów
Skalne przestworze bez końca w mych oczach
Łagodnie spełzające po zielonych ruczajach
Doliny strumyki rzeki tętniące życiem
Wokół tam nie brakuje chwili zapomnienia
Lecz także zimne przerażenie w ten czar gór nieznany
Mroczna tajemnica wszędzie coraz to wyższe uniesienia
A na niebie pochłaniająca gęsta mgła
Przechodząca w zorze nad górzystym zachodem słońca
I serce moje przemienione z umysłem oniemiałe
W te piękne skrajności i niepojętej dla nas przyrody...
0
0
2 odsłon