Mord Popiełuszki

Z okazji beatyfikacji Księdza Jerzego Popiełuszki, chciałbym zaprezentować wiersz napisany przez mojego Ojca ok. 25 lat temu.



Tytuł: Mord Popiełuszki



"Opowiem Wam cicho na uszko

Co było z księdzem Popiełuszko

Przez naród kochany

Lecz musiał zginąć w Zalewie Wiślanym

To co wygłosił ten biedny człowiek

Waszej władzy spędzał sen z powiek

Nie mogli sobie z nim jakoś poradzić

Dlatego padł rozkaz, aby go zgładzić

Wydał więc rozkaz Adam Pietruszka

Że musi zginąć Jerzy Popiełuszko

Wezwał do siebie Piotrowskiego

By sobie dobrał kumpli do tego

Rwie się ten zawsze pierwszy do złego

Szybko zwerbował Chmielewskiego

Oni chyba w trójkę rady by nie dali

Więc zaproponowali to jeszcze Pękali

Wszak jest więc znana ta cała czwórka

Trzech wykonawców, jeden zza biurka

Choć może było ich znacznie więcej

Lecz Ci nie wpadli w Temidy ręce

Taka robota to dla nich gratka

Mówiąc przy tym nie było Płatka

Dużo myśleli, robili plan

By rozkaz szybko był wykonany

Żeby nie było domysłów i gadek

Najlepszy będzie golfem wypadek

Wybrali trasę Olsztyn- Ostróda

Byli pewnie, że im się uda

Lecz pod uwagę nie wzięli tego

Że był październik i trzynastego

No i tym razem było pechowo

Kamienie muszą zbierać na nowo"
0 0
4 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie