Lui
Lui ( Jej )
Kiedy leżymy upojeni żarem
nocy potem wypłakanym w
poduszkę
Kiedy wiosną zrywając
miękkie owoce naszych ust
w cieniu złocistej namiętności
Kiedy kołyszące fale łagodzą
figury ciał stanowiące
zagrożenie status quo
Kolory życia wybuchają
drżeniem czułego dotyku
opuszków palców
zanurzonych w tajemniczej
nadziei twojego malinowego
oddechu w zielonym krzaku
lepkich słodkich słów
miłości .
Kiedy leżymy upojeni żarem
nocy potem wypłakanym w
poduszkę
Kiedy wiosną zrywając
miękkie owoce naszych ust
w cieniu złocistej namiętności
Kiedy kołyszące fale łagodzą
figury ciał stanowiące
zagrożenie status quo
Kolory życia wybuchają
drżeniem czułego dotyku
opuszków palców
zanurzonych w tajemniczej
nadziei twojego malinowego
oddechu w zielonym krzaku
lepkich słodkich słów
miłości .
0
0
5 odsłon