Przejdź do treści

Słabość

Miłosne
Krzycze, wybucham, wkurzam i nie raz Cię obrażę Nawet mówiąc,, nienawidzę '' tak naprawdę o nikim innym już nie marzę Często zawodze, chociaż staram się to zmienić, Swoim zachowaniem, pokazuje, że nie umiem Cię docenić A przecież jesteś nadal, gotów przyjąć kolejne rany Mimo, że moje usta tyle bólu Ci już zadały Moje oczy tak często prawdę skrywały Aż Twoje przez nie płakały Dłonie chwyciły i wyrwały Twe dobre serce Nie pytając czy mogą zająć w nim miejsce. Ledwo żywy, ale odejść mi nie pozwolisz Bo wierzysz, że jeszcze kiedyś mnie wyzwolisz. Mam jedno pytanie... Czym zasłużyłam na taki skarb? Dla którego jestem wszystkim, pomimo swych wad? Wiem, że często bywam zimna choć na to nie zasługujesz Powtarzasz,, Takim podejściem między nami mur budujesz " Wszystko o co tak długo i ciężko walczyliśmy rujnujesz Nasze plany i marzenia z taką łatwością psujesz.. Ja już taka chyba jestem... Nie potrafię być sztuczna i miła Stara ja umarła albo w tym syfiastym świecie się zgubiła. Ta, co teraz we mnie siedzi Ciągle coś głupiego bredzi Rani ludzi, nie wie czym jest żal Nie boi się pokonywać rwacych fal Nie zna współczucia Zapomniała czym są uczucia Myśli wciąż tylko o sobie Macac przy tym innym w głowie Zawsze wygrywa, jej imię- sława Twierdzi że życie to tylko zabawa Jednak jest ktoś , do kogo ma słabość Dla kogo mogła by przegrać a mimo to nie powie dość Co jest jej błogosławieństwem A za razem przekleństwem Jedyną zagładą ale i tarczą dającą schronienie A obecność, siłą niosącą ukojenie Taka potężna lecz w Jego ramionach staje się mała Dziewczynka bezbronna, której moc została odebrana Tylko On potrafi wydobyć z jej wnętrza wygaslą miłość Dostajac w zamian ogromną jej ilość. Ona Cię kocha, uwierz, bo dobrze ją znam Nawet gdy wstępuje w nią największy cham Każde słowo, gest którym Cię kaleczy Sama odczuwa, jak gdyby miała w sobie ostrza mieczy W środku okropnie cierpi, prawie umiera Lecz z wierzchu jak kamień, jako tarczę obojętność wybiera Dobra z niej aktorka, ciągle musi kogoś grać... Dlaczego?? Żeby trochę mniej utraty miłości się bać Często z Nią rozmawiam, wiele mi opowiada o swoim świecie ,, Taki jak każdy, tylko przy nim ląduje na innej planecie '' Zapytałam co to znaczy, na jakiej planecie ląduje ,, Planecie szczęścia i radości, bo On sprawia, że tak też się czuję '' Mówiła o Tobie.... Nie potrafiła wymienić żadnych Twoich wad Nazwała Cię swoim Aniołem, bo z Twoim przybyciem odżył jej świat Przyznała, że też rani, sama nie wiedząc dlaczego... Może po prostu tak próbuje ukryć w sobie człowieka słabego Bardzo tego nie chce, bo jesteś przecież Częścią jej Bez Ciebie został by po niej tylko zwykły cień Prosiła mnie także, żebym Ci na koniec przekazała Że zrobi wszystko, żeby wasza miłość wszystko i na wieki przetrwała
54 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie