Przejdź do treści
Koniuszkami białych palców wychodzi z pod ziemi muska jej policzki sprawdzając ile zimowego puchu okala twarz ile na zmęczonej głowie strapionych włosów śniących dusz wciąż nie pozwala odejść wczorajszemu dniu jego pełzającym koszmarom wiatr puka o szyby okien drzewa nakładają swoje korony obwieszczając - w nas jest dom dzióbkami ptaków szepta światu - to już czas przyodziewa nagie pędy kwiatów w suknie jedwabne na wskroś aksamitne jak skrzydła motyla nocy posrebrzane srebrem blaskiem księcia nocy jasnego Księżyca milczącego jak matka przy nagrobku swojego dziecięcia zatapiająca się w utopii bez dna bez brzegu. Próbując otrzeć zimową łzę pod powieką prosząc aby ogród przestał tężeć patrząc z opuszczonych wież uginających się pod majestatem nieba na barwy mieszące się barwiące szare jezioro nabiera blasku upada na moich oczach ale nie w moim sercu Wiosna podnosi żałobny woal z nad mojej twarzy - Nie jestem zbyt ordynarna jak moja siostra zwana Latem ani tak małomówna na wskroś zamknięta jak Zima tak wiecznie melancholijna jak Jesień rozpaczająca nad swoim straconymi włosami mój świat jest wart powrotu - otwieram swoje łono dla tych ludzi tuptających niczym dzieci krzycząc że moje odejście jest końcem Dryfująca na powietrzu szata okrywa moje oczy - jesteś dopełnieniem końca zamykam oczy jak serce gdyż wszystko znów jest czarne woal utula mnie do żelaznego snu Dlaczego zatem ignorujesz to co tu i teraz? odgrywając swój teatralny koniec jedną stopą dotykam jeziora - nie widzi wiosny ten kto nie widzi życia.
109 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 7 lat temu
Koniuszkami białych palców
wychodzi z pod ziemi

...

Koniuszkami białych palców
wychodzi spod ziemi

czy to to samo
? - pytam ewy huli
leopard 2 7 lat temu
jak pies nie ma co robić to szczeka a Pan mu na to pozwala ;p

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie