coraz mniej istnieję
coraz mniej istnieję
mniej i mniej
odchodzę i odchodzę
do przytułku gwiazd
do miejsca zamiast
wieczór rozstrzelił
granatowe skrzydła
bym ukrył niespelnienie
bym odkrył bezdenny smutek
który sie zakradł do serca jak wróg
o Boże mój
Gdzie jest Bóg?
mniej i mniej
odchodzę i odchodzę
do przytułku gwiazd
do miejsca zamiast
wieczór rozstrzelił
granatowe skrzydła
bym ukrył niespelnienie
bym odkrył bezdenny smutek
który sie zakradł do serca jak wróg
o Boże mój
Gdzie jest Bóg?
0
0
8 odsłon