Obserw-a(ma)torzy.
Wskazują palcem, wytykają błędy
Wszystkie ich oczy patrzą,
Bez przerwy.
Pełne pogardy padają słowa
To nie tak, tamto źle, zrób od nowa -
Czyn szpetny.
Każde potknięcie dołączone w stos plotek
Wiercą wyszukanym słowem - strzelniczym prochem
Wyrzynają rany.
Radość w nich to pogardy tworzenie
Zdołowanych w większy dół wrzucenie
Dla zabawy.
Uśmiech na twarzy pełen ironii,
Grubym palcem dotykają skroni
I jeszcze myślą co by takiego
Nad dosadność większego uczynić złego.
Wszystkie ich oczy patrzą,
Bez przerwy.
Pełne pogardy padają słowa
To nie tak, tamto źle, zrób od nowa -
Czyn szpetny.
Każde potknięcie dołączone w stos plotek
Wiercą wyszukanym słowem - strzelniczym prochem
Wyrzynają rany.
Radość w nich to pogardy tworzenie
Zdołowanych w większy dół wrzucenie
Dla zabawy.
Uśmiech na twarzy pełen ironii,
Grubym palcem dotykają skroni
I jeszcze myślą co by takiego
Nad dosadność większego uczynić złego.
0
0
5 odsłon