Anioł a Boginia
Kiedy patrzę na Twoje ciało nocą,
kiedy się polewasz gorąca wodą,
chodzisz po piasku niczym duch,
nie pozostawiając po sobie śladów stóp.
Przebijasz się przez fale gorzkich słów.
Namiętnie uwodzisz najbardziej godnych zaufania :
och odejdź niewiasto!, swoim wzrokiem od mojej duszy.
Bezwonna istoto w białej róży.
Chodź Twoja piękność pokonała mężnych,
ja kwiatom orientalnym , ani owocom życia nie odbiorę,
zatrę swoją pamięć po Tobie jak woda płomień.
Żyć będę dla jedynej bogini nieba.
Nie przedłużaj dnia ani nocy, bym kolejności zdarzeń nie uchwycił,
bym się zatracił, opadł, abyś mogła omamić moje zmysły.
Trzeźwy będę i pragnienia mojego nie zdobędziesz.
Chodź sny mam ubogie, nie Ty zalewasz mnie wdziękiem.
Imię mojej ukochanej jest wielkie, a serce jeszcze potężniejsze.
Nie chciej głazu kruszyć, ani wód wzburzyć, by strach mnie ogarnął.
Przetnij mnie wzrokiem, bo tylko to pozostało.
Krew swoją oddam na rzecz Twojej,
niech ciało i dusza spłoną.
Porwiesz mnie do Hadesu na wieczność całą,
lecz kości moje pozostaną, imię Twoje uchowam w nich.
Przeklnę Ciebie na wrogie lata, byś duszę mi Swoją oddała.
Ogłuszę Cię, oślepię, zabiorę Ci mowę,
tak polegać będziesz wyłącznie na mnie,
bo kochać znaczy więcej niż tylko żyć.
kiedy się polewasz gorąca wodą,
chodzisz po piasku niczym duch,
nie pozostawiając po sobie śladów stóp.
Przebijasz się przez fale gorzkich słów.
Namiętnie uwodzisz najbardziej godnych zaufania :
och odejdź niewiasto!, swoim wzrokiem od mojej duszy.
Bezwonna istoto w białej róży.
Chodź Twoja piękność pokonała mężnych,
ja kwiatom orientalnym , ani owocom życia nie odbiorę,
zatrę swoją pamięć po Tobie jak woda płomień.
Żyć będę dla jedynej bogini nieba.
Nie przedłużaj dnia ani nocy, bym kolejności zdarzeń nie uchwycił,
bym się zatracił, opadł, abyś mogła omamić moje zmysły.
Trzeźwy będę i pragnienia mojego nie zdobędziesz.
Chodź sny mam ubogie, nie Ty zalewasz mnie wdziękiem.
Imię mojej ukochanej jest wielkie, a serce jeszcze potężniejsze.
Nie chciej głazu kruszyć, ani wód wzburzyć, by strach mnie ogarnął.
Przetnij mnie wzrokiem, bo tylko to pozostało.
Krew swoją oddam na rzecz Twojej,
niech ciało i dusza spłoną.
Porwiesz mnie do Hadesu na wieczność całą,
lecz kości moje pozostaną, imię Twoje uchowam w nich.
Przeklnę Ciebie na wrogie lata, byś duszę mi Swoją oddała.
Ogłuszę Cię, oślepię, zabiorę Ci mowę,
tak polegać będziesz wyłącznie na mnie,
bo kochać znaczy więcej niż tylko żyć.
0
0
7 odsłon