Przejdź do treści

Letni wieczór

Tęsknota
Przyszedł…. Długo wyczekiwany, po upalnym dniu, chłodny wieczór. Z całym swym urokiem i tajemniczością. Coraz bardziej mroczny i pociągający, dawał ukojenie i zachwycał. I wiał mocny wiatr, zimnym powietrzem uderzał w policzki, targał moje włosy. Dał poczuć mi wolność i… samotność. I widziałam błyskawice na trzech czwartych nieba. A w sercu nie odczułam strachu przed burzą. Zachwycona każdym rozbłyskiem i pęknięciem nieba, chciałam tylko patrzeć. I świecił Księżyc na kawałku nieba, który mu pozostał. Ukazywał swój blask, nie obawiał się burzowych chmur, bo jego pełnia chciała grać główną rolę. I moje niebo przeciął lecący nisko samolot. Chciał ominąć zbliżającą się burzę, wybierając tę trasę. I zadrżało mi serce, zachwycone nieziemskim widokiem. Chciało napawać się tym ideałem piękna, ale odczuło brak. I czego zabrakło? Gwiazd? Tak, chyba gwiazd! Więc domalowałam całe konstelacje pędzlem wyobraźni, paletą marzeń, a brak był jeszcze większy, Bo zabrakło mi Ciebie, Twojego ciepłego oddechu na moim policzku, Twoich palców wplątanych w moje włosy, Czułego szeptu: „popatrz…” Bo zabrakło Twojego silnego ramienia I mojej głowy na nim, Twojej bliskości i objęcia w talii. Nie było tego miliona gwiazd w Twoich oczach i tej pewności w głosie, przy słowach „To był Boeing 737.” Bo zabrakło zaangażowania i tego, że chcesz mi tak dużo pokazać, a czasu ciągle tak niewiele i tak szybko płynie. I zabrakło delikatnego muśnięcia warg i tańca w deszczu. Bo nie było deszczu i nie nadeszła burza. Nie było nas. I nastała ciemna noc, A w sercu pozostał Niedokończony Wątek.
44 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 14 lat temu
intrygująco... bardzo mi się podoba, pozdrawiam :-)
gizela1 14 lat temu
Ojejku
gizela1 14 lat temu
porwało mnie
7 online · Taanatos

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie