Przejdź do treści

Bezsenność

O życiu
Mozolnie zwlekam swoje ciało z wyżyn snów Nie próbuję być inna niż jestem Pragnę stać się tylko przywrócona Gdy idę drogami uwikłanymi z mgły Nie stanowię zaprzeczenia własnych myśli Chcę zatrzymania umysłu na obrazie Biegnąc labiryntem nowych przejść Wciąż wracam do momentu pierwszego krzyku Niewyjaśniona mowa gdy otwieram oczy Po drugiej stronie powiek krystaliczność pragnień Codzienność postrzegana jako śmierć instynktu Trudność podziału siebie przez czas Czy dotknę płaskowyżu absurdu gdy oddech swój cofnę Dolinami wciąż spaceruję szukając znajomości słów Niż terenu wciąż mnie przytłacza Gdy brutalność bezsenności pozbawia mnie snu
28 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie