Przejdź do treści
Czytanie

pete bancini

macie mnie za wariata dobrze poddam się temu wszystkiemu nie mam siły z tym walczyć jestem żywy, a jednak martwy martwy od chwili narodzin przez dzieciństwo szkołę dorosłość małżeństwo musiałem przejść przez życie bez życia to tak bardzo męczące udawać ciepło i różowość skóry udawać miłość i udawać nienawiść udawać, że się jest, kiedy się nie jest a to wszystko niosąc przytwierdzony do pleców katafalk dajcie mi dopełnić swojego nieżywota przestańcie mi podawać plastikowe noże wyjmijcie ze mnie serce, które chociaż bije, to nie bije już dla niczego pomóżcie mi odpocząć jestem tak cholernie zmęczony
70 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
o kurcze!!!! jaki dobry wiersz
48 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie