Ileż wołać Aniele,

Ileż wołać Aniele,

myślami muszę,

cierpiąc samotnie.

Zanurzając się w łzach marzeń,

czekając aż los się odmieni.

Usłysz Aniele mój głos,

wołanie miłości,

zrzuć anielskie pióro nadziei.

Przebudzę się z snu

samotności, zaczekam

przy nocy gwieździstej,

aż sfruniesz

wprost w me ramiona.

Po patrze w twe oczy,

zatańczę o poranku,

uwiodę krokiem namiętności.
0 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie