Przejdź do treści
Czytanie

Szklana Pukawka

Egzystencjalne
Irydowym spojrzeniem wsłuchuję się w drzewa Najdostojniej tańczy wiąz, pod nim leży mewa Pióra jej jak świeży chleb ciągną się i wiją Rozbrzmiał nagle gładki zgrzyt - mewa rusza szyją! Laserowym promieniem z oczu swoich strzela Sztucznym grzmotem ciskam w nią - ona się powiela Jak elektryczności łuk kręci się i miota Nagle tonąc w powodzi binarnego błota
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

44 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie