Przejdź do treści

Czekam po cichu

O sobie
Czekam aż zamkną oczy Czasem mam marzenia W ciszy mam pragnienia Jak na rydwanie w podróż wzięty W czasie i innym odgrywaniu snu Tu mi ten nieznany Na nowo odkrywany Wciąż mnie oszukują Trwają i mnie omijają Wmawiają,nieprawdziwą wizję Inny tam mojej wizji świat Dany wam ślepy Drogowskaz Jestem tu taki dziki pustostan Lecz to wizja krzywa,jak pusta miska Użyteczność tego czego nie ma Łaska równa niełasce Cierpisz tak jak wysoka jak i z niska Jeśli nie zostaniesz wyróżniony I tak będziesz cierpiał Może wesoły i szczęśliwy udawał Moim skowytom Bólu pełny istnieniom Po cichu muzyka,śpiewem strumieniem.... Uciekam tym pojazdem zwanym rydwanem Czy nim podróżującym zwanym ciałem.... Dzikim tchnieniem wizją Utopią umorem tworem Dla nich obcym Wyrzutkiem dzieckiem szatana Spłodzonego z rana Spisanego na straty od dawna Czemu tak daliście mi prawo Czemu daliście życia kres Mam śmieszną wizję Tworzył mnie bóg klaunów By wam smutek, wyrwać z obłok,znowu Dobra bajarze wrzućcie mnie do rowu A cząstki i resztki oddajcie Biedakom i potrzebującym Rozdajcie i nie próżnujcie Oby dochody i przychody Biły po uszy i dalej wszelkie rekordy...... Nazajutrz oddajcie się Pysznej mamonie I tej szalonej nieprawdzie Zawiłej smrodzie obłoku Półmroku obrazu samotności smutku
53 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

nieprawdziwą, niełasce, nieprawdzie

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie