W diabelskich ramionach nadziei

Zanurzam się powoli w diabelskich ramionach nadziei

słyszę szept w oddali

gdzies pomiędzy

stoję w tłumie zaplatana w sieć samotności

bardziej i bardziej uwikłana



Poplątane palce włosy

trzymam cię mocno

nie pozwalam odpłynąć

nie daje szansy

pozwalam się zgubić,zatracić



Wszystko w mojej głowie

w splątanych myślach

nieposkładanych chwilach



Dokonuje cudów

próbuję wciąż podnosić kamienie

delikatnie stąpam po cienkiej linii życia

w diabelskich ramionach nadziei
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie