Przejdź do treści

***

pada deszcz krople niepokojąco uderzają w metalową pokrywę dachu pies biega po pokoju z kawałkiem kości bawiąc się nią jak kot półżywą ze strachu myszą mogę się złościć i pytać dlaczego mogę iść za tobą nieść twój cień z niecierpliwością liczyć kroki patrzeć ci w oczy a za chwilę w tarczę zegarka płoszę się gdy tylko słyszę dźwięk twojego tętna a potem drżę z przerażenia na myśl o możliwości zrealizowania się Obietnicy
51 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie