Przejdź do treści

***

Emanueli ktoś cię długo szukał a teraz nie chce puścić dłoni dopóki nie pojawi się wstyd inny nadal czeka pewnie by się cieszył gdybyś w końcu zamknęła oczy jest po północy każdy ci więc powie prawdę będzie bolało jeśli uwierzysz ślepej geometrii tłumu począwszy od samego dołu aż po ostatni stopień katedry z którego patrzy na nas Bóg kładę się i zasypiam nie lękam się tysięcy lecz Jednego który potrafiłby mi ciebie odebrać
52 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 6 lat temu
fascynujące .. piszesz z całą świadomością każdego słowa i nie po to żeby zabłysnąć..i takie to piękne z samego wnętrza
M
Michał 6 lat temu
Moje trudności ze zrozumieniem różnych retoryk tego świata zmusza mnie do poszukiwania własnej. Z drugiej strony nie wiem czy dokładanie, pomnażanie już istniejących tak na prawdę pomoże komukolwiek zrozumieć lepiej świat. Czy go jeszcze bardziej nie zagmatwa. Pozdrawiam.
gizela1 6 lat temu
..oczywiście że mnożyć ..piętrzyć aż zwariować ...cel jest jeden..ty wiesz jaki

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie