Oda do Piwa

Humoreska
Gdy patrzysz na nią,
Gdy wzdychasz do niej,
Kiedy łyk upijesz
Gardziołko nią przemyjesz,
Bo każdy wie, że jest to przecież
Ambrozja boska.

A po łyku..
Od razu męskość twa wzrosła.
I w oczach innych przybierasz na sile,
Choć krótko trwa ta wzniosła chwila,
Wiesz! Że zaraz załapiesz bakcyla.

Kiedy kończy się ten wspaniały moment,
Kiedy ciecz ta boska omija przełyk
I w kiszkach kończy swą podróż krótką,
Ta nieśmiała świętoszka.

Nagle! Rozgrzewa bebechy
I miło na sercu się robi wtedy
A na twarzy kwitną uśmiechy.
3 0
19 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie