Przejdź do treści
Czytanie

Chwila Memento Mori.

Nadeszła ta chwila. Żegnam się przez podanie ręki. Koniec utrapień, miłości i męki. Koniec udręki, którą sam stworzyłem. Uroiłem swą miłość, lecz dziś ją zakończyłem. Ciebie już nie ma, z pamięci wymazana. Jak ulotna chwila- poznana, zapomniana. Tyle cierpienia przetoczyło się po mojej głowie. Dziś obieram drogę ku wędrówce nowej. Jak kiedyś kolorowej. W dwa kolory odzianej- Czarno-Białej. Jedyne te barwy zasianie w mym umyśle. Zatrzymuję się. Ruszam dalej po głębszym namyśle. Objawię się w nowym pomyśle. Mówiąc Ściśle- Memento Mori. Møri ponownie od uczuć stroni. Nikt już nie broni ponownie mordować. Wyimaginowane lęki w Szkatułce chować. Od podstaw mogę pracować nad swą techniką. Sadyzmem oraz liryką. Myślę o połączeniu ze starą metafizyką. Ukojony ciszą, Rapową Muzyką. Na powrót ciała na hakach zawisną. Ziszczą się marzenia o seryjnych morderstwach. Utarczkach z Psychiką i moralnych przestępstwach. Ucieczkach z tego, co „Dobre i Arcyspołeczne” Z mą naturą u podstaw sprzeczne. Stoję na strychu, wspomnienia powróciły. W jednej sekundzie odwagę w lęk przemieniły. Na drobne rozdrobniły pewność siebie. Pierdolę tamte chwile i Ciebie. Ten sam ból, łzy z oczu wyciska. Pętla na belce, poznam to z bliska. Umarł Møri. Møri bez Imienia i Nazwiska.
147 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Kraszka 15 lat temu
cudny.
35 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie