-Ćpuny wszędzie, nienawidzę,
Gorsze to jak ladacznice!
Cali w błocie, obrzygani,
noszą parcha i grzybicę!
Gwałcą matki, rozrabiają,
koty męczą, się znęcają!
Zarażają, kradną wózki -
obdartusy w gacie szczają!
Przypalają łyżki, butle,
a zapchlone to jak kundle!
Burdelicho - ja ci mówię!
Trzymać w pudle, zło wychudłe!
Dają dzieciom... oj, czas spadać,
mam telefon, pewnie mama...
(ledwo słychać, ktoś powiada)
-Mam fentanyl, możesz wpadać.
Gorsze to jak ladacznice!
Cali w błocie, obrzygani,
noszą parcha i grzybicę!
Gwałcą matki, rozrabiają,
koty męczą, się znęcają!
Zarażają, kradną wózki -
obdartusy w gacie szczają!
Przypalają łyżki, butle,
a zapchlone to jak kundle!
Burdelicho - ja ci mówię!
Trzymać w pudle, zło wychudłe!
Dają dzieciom... oj, czas spadać,
mam telefon, pewnie mama...
(ledwo słychać, ktoś powiada)
-Mam fentanyl, możesz wpadać.
0
0
10 odsłon