Sen

Kiedy sen nadejdzie już,

Pomysl zes na grzbiecie wzgorz

Kiedy będzie tam już hen,

Nie daj zbalamucic się snem

Bo te wszystkie wspomnienia,

Sa niczym stare westchnienia

Chodz so pieknie, nieuległe,

Ty wciąż myslisz se sa metle

Zapamietaj kazda chwile,

By wspominac ja tez mile

Bo gdy wchodz w gre dwie dusze,

Dwie tak kochajace się te dusze

Wtedy nie mysl, ze to sa katusze

Wtedy lzy Twe ja ususze

Każdy ma w swym zyciu znaki,

Które czuja się jak braki

Bo gdy o nich zapominasz,

Wtedy chwile te zaklinasz

Chodz traktujesz je szczerze,

One nie pomagaja w niewierze

Ty zas piekna i cudowna,

Bostwa swiata zdobyc mogla

Ile razy zes plakala,

Tyle razy pomysl zes kochana.
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie