Sen
Kiedy sen nadejdzie już,
Pomysl zes na grzbiecie wzgorz
Kiedy będzie tam już hen,
Nie daj zbalamucic się snem
Bo te wszystkie wspomnienia,
Sa niczym stare westchnienia
Chodz so pieknie, nieuległe,
Ty wciąż myslisz se sa metle
Zapamietaj kazda chwile,
By wspominac ja tez mile
Bo gdy wchodz w gre dwie dusze,
Dwie tak kochajace się te dusze
Wtedy nie mysl, ze to sa katusze
Wtedy lzy Twe ja ususze
Każdy ma w swym zyciu znaki,
Które czuja się jak braki
Bo gdy o nich zapominasz,
Wtedy chwile te zaklinasz
Chodz traktujesz je szczerze,
One nie pomagaja w niewierze
Ty zas piekna i cudowna,
Bostwa swiata zdobyc mogla
Ile razy zes plakala,
Tyle razy pomysl zes kochana.
Pomysl zes na grzbiecie wzgorz
Kiedy będzie tam już hen,
Nie daj zbalamucic się snem
Bo te wszystkie wspomnienia,
Sa niczym stare westchnienia
Chodz so pieknie, nieuległe,
Ty wciąż myslisz se sa metle
Zapamietaj kazda chwile,
By wspominac ja tez mile
Bo gdy wchodz w gre dwie dusze,
Dwie tak kochajace się te dusze
Wtedy nie mysl, ze to sa katusze
Wtedy lzy Twe ja ususze
Każdy ma w swym zyciu znaki,
Które czuja się jak braki
Bo gdy o nich zapominasz,
Wtedy chwile te zaklinasz
Chodz traktujesz je szczerze,
One nie pomagaja w niewierze
Ty zas piekna i cudowna,
Bostwa swiata zdobyc mogla
Ile razy zes plakala,
Tyle razy pomysl zes kochana.
0
0
6 odsłon