"Przypływ Miłości"
Nie bój się miły
To ciepło lata w środku mroźnej zimy
To motyl unoszony świeżym powietrzem
To jak ulotna chwila niecodzienna
Spójrz na wschód słońca
Pukający cicho w okna
Tak...to moje uczucie
Jednak różni się czymś pięknym
Jest wieczne
Nieustające...
Jak niebiosa przysłonięte niewinnie obłokami
Skrywane...
A zwie się...
MIŁOŚCIĄ...
To ciepło lata w środku mroźnej zimy
To motyl unoszony świeżym powietrzem
To jak ulotna chwila niecodzienna
Spójrz na wschód słońca
Pukający cicho w okna
Tak...to moje uczucie
Jednak różni się czymś pięknym
Jest wieczne
Nieustające...
Jak niebiosa przysłonięte niewinnie obłokami
Skrywane...
A zwie się...
MIŁOŚCIĄ...
0
0
8 odsłon