Przejdź do treści
Czytanie

Echo

Od siebie
Obudziwszy się, wytargał swoje jeszcze zaspane ciało Dotknięty mroźnym wiatrem, otrzeźwiał mimowolnie Ciało stało się posłuszne - umysł nie Ten ze wszystkich sił próbował przypomnieć sobie coś, jak codziennie Piękno górskich szlaków, zwróciło mu wspomniania o dziewczynie, co swego czasu wędrowała z nim przez życie Dziwnym stało się, że jej drogocenny uśmiech zaginął w odmętach jego myśli Próbując ją odtworzyć, nie wiedział, że to już nie możliwe Był przekonany, że zna ją jak nikt inny, tak mu się przynajmniej wydawało Mgliste wspomnienia przewijają mu się przez głowę, a on impulsywnie próbuje je złapać, zatrzymać Łzy samoistnie wypełniają jego oczy, kierowane sercem Nie daje rady, w rękach trzyma się ostatniego wspomnienia, z całych sił nie pozwala mu ulecieć Ale wspomnień nie da się zniewolić Momentalnie zapomniał Coś co jeszcze zniedawna było jego sensem życia Dziś stało się jedynie echem, przelatującym przez górskie doliny Na szczycie nie wiedział czemu, czy to instynkt czy podświadome pragnienie, głowę zaprzątało mu tylko jedno zdanie "Oto kres mojego istnienia" Samotna łza odbijała się w blasku słońca a wraz z nią pieścionek zawieszony na jego szyi Srebrny błysk przypomniał mu coś, czego nie potrafił już nazwać.
114 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie