Przejdź do treści

Blogosc czy wieczność

Miłosne
Zrywając sidła niewinności, dłonie nasze tkwią w otchłani nagości. Twe oczy jak diament odbijają swój blask w mej duszy, serca grzmią jak burza nocą cichą W oddzielnym wymiarze umysł i ciało. Czy będzie to jedynie błogośc Czy wieczność przy tobie? czy ona mozliwa? Bez miłości usycham jak kwiat wśród pustynnego żaru Ja... nicoscią dla ciebie Ty... Splotłes swe ciernie w okól mego pragnienia, pragnienia bezkresu miłości, nie jej ciemięckiego cienia.
44 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 7 lat temu
rozum odbiera mi mowę :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie