Przejdź do treści
Czytanie

Chłost Anna

Humoreska
W kościele, za filarem, siedział pewien chłopak Cichy, grzeczny, ale zawsze śpiewał na opak. Zamiast śpiewać tak: Hosanna na wysokości! On sobie śpiewał tak: Chłost Anna w gotowości! W końcu farosz, zakładając przy tym sutannę Stwierdził, że pokaże chłopakowi tę Annę… Gdy tylko pozwolili mu na to rolnicy, Ksiądz zebrał na polu kilka pęków pszenicy. Poobcinał też z wierzby kilka długich witek. Łobuz wszedł do zakrystii obejrzeć przybytek I wtedy farosz za kark żartownisia złapał Oraz z Anną w ręce po plecach mu naklapał. Ksiądz za kratkami spędził resztę swej posługi Morał z tej historii nie będzie zatem długi. Jeśli w Kościele Polskim miewasz własne zdanie, Pomimo konsekwencji, spotka Ciebie lanie…
85 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

51 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie