Przejdź do treści

w ciepły letni dzień

usiadłem w krzakach czekałem na Waginę ona jak zwykle spóźnia się w tą ciepłą majówkową noc pomyślałem zerwę dla niej kwiaty dziwnie ale nie daleko w pobliżu rozbiło obóz stare plemię Majów to niedorzeczne sterczałem zamyślony Wagina nie nadchodziła mruknąłem pod nosem romantyczna to ona nie jest
25 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie