Przejdź do treści

Szamanka umarła...

Szamanka umarła wypuściła z rąk swoje ptaki i rozpuściła włosy na wiatr - uwolniła WSZYSTKO wedle naszej nikczemnej definicji wszystkiego Serce Szamanki zeszło wreszcie do podziemia uporządkowało chaos bolesnego rytmu odżywiło korzenie uwolnionych skrzydeł Śpiewa teraz oczom niewidzialną pieśń spełnionej Miłości do snu
43 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

No wreszcie!
wielka sowa 9 lat temu
ok. zrób jej pogrzeb i o całej sprawie zapomnimy
nie spoczywa ze śnie
niewidzialnej
mogile
ulotnej miłości
w której ciężkie
ptaki buduj lekkie gniazda
itd, cdn the end..

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie