Przejdź do treści

cierniowa droga

Od siebie
cóż ci,ziemio uczyniłam, że mnie tak niszczysz? cóż uczyniłam Tobie,Panie, że drogę wskazujesz cierniową? w imię czego odbierasz nadzieję i podważasz wiary życiodajny sens, zabijając wszystko, co napjpiękniejsze miłość bezgraniczną? mówisz,żeś jest prawdą, a gardzisz moją, żeś jest drogą, a innych skazujesz na wieczne cierpienie twierdzisz,ześ jest miłością, a z uczuciami innych się nie liczysz, bawiąc się ich sercami, duszami niczym nędzną kukłą,lalką bez głowy czy to jest miłość? chyba raczej nienawiść, gdyż miłość nie jest niszczeniem lecz budowaniem wspólnego domu, pełnego ciepła, a Ty podajesz tylko chłód odbierasz chęć do życia dziękuję Ci za to, żeś mnie tak poniżył i zmieszał z błotem, w pragnieniu śmierci głęboko pogrążył- dziekuję za ten niebyt, wegetację ciemną i mroczną.....
64 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

tak i bezsilnosć

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie